Trochę użytkowałem aparat więc mogę się pokusić o pierwsze konkretne spostrzeżenia ! Od momentu zakupu minęło około trzech tygodni. Zrobiłem około tysiąca zdjęć w różnych warunkach, różnymi obiektywami, przy różnych ustawieniach. Choć nie sprawdziłem wszystkich możliwych dostępnych ustawień do konkretnych zastosowań (chodzi o różnice w kontraście i nasyceniu) mogę powiedzieć, że aparat już poznałem dość dobrze.
Tekst ten jest pisany patrząc z perspektywy osoby, która zawodowo zajmuje się fotografią i niektóre wymienione przeze mnie niedogodności mogą być niezauważalne dla osób zajmujących się fotografią amatorsko.

Po pierwsze różnice wynikające z tego, że kupujemy lustrzankę cyfrową. Wiele ludzi jest zawiedzionych dowiadując się, iż nie ma możliwości podglądu na ekraniku efektu przed zrobieniem zdjęcia, tak jak ma to miejsce w zwykłych cyfrówkach działających na zasadzie aparatu lunetkowego. Wynika to z konstrukcji aparatu, a odstępstwem są wyłącznie Olympusy E10 i E20 (mam nadzieję, że wszyscy czytający są świadomi różnic w budowie). Aparat używa się jak zwykłą lustrzankę, trzeba więc nieco bardziej się przyłożyć bo wszelakie błędy i nieumiejętność obsługi wyjdą na zdjęciach (poruszenie, błędy w ekspozycji). Poza tym mamy możliwość pełnej kontroli nad balansem bieli, ekspozycją i używaniem różnych czułości co wynika z "cyfrowości&" aparatu. 


Budowa:
Przed zakupem wziąłem w ręce 300V i się przestraszyłem - totalny plastik, miałem spore obawy czy 300D nie będzie takim samym plastikowym pudełeczkiem. Nadmienię, że aparat który nabyłem był w pierwszej transzy, którą Canon Polska sprowadził do kraju. Nie było więc możliwości obmacania aparatu przed jego zakupem. Całe szczęście po otwarciu paczki i wzięciu aparatu do ręki odetchnąłem z ulgą. Waga aparatu prawie wystarczająca i choć czuć w ręce plastik to jest on dość dobrze wykończony i nie sprawia wrażenia totalnej taniości. Aparat złożony jest dobrze - nie dzieje się to czego nie cierpię - nie trzeszczy w trakcie silniejszego ściśnięcia! W czasie obsługi uważajcie jednak aparat łatwo zarysować, jest to norma dla plastiku i tego akurat można się było spodziewać. Ergonomia aparatu jest dobra - aparat leży dobrze nawet w dużej ręce, trzyma się go dobrze, a klawiszologia jest tylko i wyłącznie kwestią przyzwyczajenia. Dla osób, które używają lustrzanek od dawna pewną niedogodnością może być ekranik LCD z informacjami z tyłu, a nie na górze jak to się zwykle przyjęło, brak drugiego kółka nastawczego jest utrudnieniem wyłącznie w trybie M (paradoksalnie najczęściej używanym w astrofoto) przesłonę zmieniamy za pomocą przycisk korekcji ekspozycji + kółko nastawcze.

Canon EF Macro 100/2,8 - 3x 120 sekund + 1x180 sekund, ISO 800 prze przesłonie 3,5/ 2,8



Obsługa:
Totalna prostota! Aparat był wypuszczony na rynek z myślą o amatorach, wszystkie ustawienia są więc proste i czytelne. Nie ma zaawansowanych ustawień w menu aparatu. W przypadku korzystania z programów tematycznych aparat sam decyduje o wyborze czułości, ustawienie balansu bieli odbywa się automatycznie, a profil programu zależny jest od jego doboru (sport, krajobraz itp.). Jeżeli fotografujący nie ma pojęcia o fotografowaniu i ustawienia są dla niego barierą nie do przejścia - będzie to dla niego zbawienie. Dla osób, które chcą w pełni wykorzystać atut cyfrowej lustrzanki - mamy do wyboru normalne ustawienia P,A,S,M. Pełna kontrola nad ekspozycją, czułością, wyborem pola AF, ew. sposobem trybu pomiaru światła, korekcją ekspozycji, balansem bieli i ustawieniami zaawansowanymi (saturacja, kontrast, ostrość, ton koloru - +/-2 - wybór profilu barwnego -standard lub AdobeRGB). Jednym z największych atutów jest dla mnie format RAW, jest to "goły&" nie obrobiony obrazek z matrycy. Po sczytaniu do komputera mamy pełną kontrolę nad balansem bieli, ostrością, nasyceniem, kontrastem itp. Można by powiedzieć, iż jest to w pewnym sensie rozwinięcie idei negatywu w technologii cyfrowej.


Soligor MT-800 - Newton 8"/800mm, ISO 200, 1/1250 s



AF i pomiar światła:
AF jest to jedna z rzeczy, przy której zawodowcy będą narzekać. W odróżnieniu od Eos-a 10D nie mamy możliwości wyboru trybu działania AF, aparat sam decyduje czy ma śledzić obiekt czy nie, co czasami może trochę denerwować! Poza tym niuansem aparat ustawia ostrość wyśmienicie nawet przy bardzo niskim poziomie oświetlenia (w astrofoto nie sądzę żeby było to istotne, bo i tak ostrość ustawiamy ręcznie )! Standartowo mamy siedem pól AF przy czym można wybrać jedno z nich (obojętnie które) lub wszystkie - aparat wtedy ustawia ostrość na najbliższy obiekt (różnie bywa) lub na miejsce o najwyższym kontraście. Należy uważać - aparat bierze do pomiaru światła pola, na które ustawiona jest ostrość (priorytet pomiaru) i czasami może naświetlić nie do końca na to co chcemy. Po kilku dniach nauki można dość sprawnie naświetlać klatki - pomagając sobie w pomiarze trybem pomiaru selektywnym efekty są naprawdę zadowalające - no i w końcu jest to aparat cyfrowy jeżeli stwierdzimy że nie wygląda to tak jak chcemy, możemy skasować zdjęcie i naświetlić po wprowadzeniu korekt. Bardzo pomocnym jest obejrzenie po zrobieniu zdjęcia "info" o zdjęciu - widzimy wtedy mały histogram oraz pulsujące na zdjęciu pola prześwietleń. W trybie M, aparat automatycznie stosuje pomiar światła centralnie ważony. Czyli dla jasności: nie mamy możliwości wyboru AF - jest wyłącznie AiF oraz nie ma możliwości płynnego przełączania pomiaru światła. 


Dołączony do zestawu obiektyw
Dołączony do zestawu obiektyw nie jest czymś co będzie podniecało miłośników dobrej optyki, ale za to ma jedną bardzo istotną zaletę: jest tani, w tej cenie nie znajdziemy nic lepszego ani nawet porównywalnego. Z tego co wiem obiektyw ten (18-55/ 3,5-5,6 EF-S) jest w tej chwili sprzedawany wyłącznie w zestawie z EOS-300D, choć gdzieś czytałem że jego cena oscyluje w okolicy 100 Euro. Duża aberracja chromatyczna, przy maksymalnie otwartej przesłonie i szerokim kącie, dość małe winietowanie, ale za to spadek ostrości na brzegach kadru po zamknięciu przesłony o działkę prawie że zanika. Powiedzmy, że jest to bardzo dobra alternatywa w tej cenie i jeżeli się wahamy, a chcemy mieć cokolwiek na początek, wybór będzie trafny. 
Co do innych obiektywów należy pamiętać o mnożniku ogniskowej o 1,6x - w zasadzie w astrofotografii jest to dobra wiadomość, znacznie częściej sięgamy po dłuższe ogniskowe niż po szeroki kąt. Możliwe jest również stosowanie obiektywów np. z mocowaniem M42 (Zenit, Practica) po dokupieniu odpowiedniego przejścia. 
Pamiętajcie o jednym - to głównie od obiektywu zależy efekt naszej pracy, inwestycja w dobrą optykę (czytaj drogą) naprawdę się opłaca !

ISO 400, 76 sekund ekspozycji, przesłona f:5, 28 mm



Wizjer, informacje itp.
Wizjer aparatu jest chyba jego największą wadą. Mamy znacznie mniejsze lusterko niż w zwykłej lustrzance, wizjer jest mniejszy i ciemniejszy (również od 10D), pamiętajmy o tym przed zakupem, przy astrofoto naprawdę czasami trzeba się dobrze na ćwiczyć, żeby poprawnie ustawić ostrość. Dobrym wyjściem może być zakup dodatkowej lupki, ale to już koszt w okolicach 1100 zł. Informacje, które aparat wyświetla w wizjerze, jego podświetlenie, zaznaczenie punktów AF - to wszystko jest bardzo czytelne i nie sprawia większych problemów w użytkowaniu.

Konkluzje:
Aparat ten jest przełomowy z kilku względów - po pierwsze jest to pierwsza cyfrowa lustrzanka dla amatorów w cenie poniżej 1000$ (USA), cena tego sprzętu w stosunku do jakości obrazów jakie możemy uzyskać jest bardzo niska (w tym segmencie rynku). Amatorzy, którzy po raz pierwszy zdecydują się na zakup lustrzanki (w ogóle) nie będą już raczej w swym życiu używać negatywów, jakość obrazów jakie otrzymujemy z tego aparatu jest porównywalna (poza dynamiką oczywiście) do skanów ze slajdów z dobrego skanera. Aparat ten wyznacza powoli schyłek materiałów srebrowych w przypadku fotografii amatorskiej. 
Co do zastosowania w astrofotografii jest to również przełom - aparat wywodzi się z lini cyfrówek Canona o bardzo dobrej opini w astrofoto. Technologia CMOS pozwala produkować obrazy o bardzo małym zaszumieniu, nawet przy wysokich czułościach i długich czasach naświetlania, przy pracy w trybie RAW osiągniemy wyniki prawie identyczne (lub identyczne) jak w 10D. Łatwość w uzyskiwaniu ciekawych rezultatów i ich porównywalność z materiałem negatywowym (która jest coraz większa) na pewno pozwoli uzyskiwać bardzo dobre rezultaty, czego w sieci mamy z dnia na dzień coraz więcej przykładów.

Cóż jedyne więc czego będziemy potrzebować to większej ilości pięknej pogody do fotografowania...... !

Dark Frame wycinki z klatki (100%) UWAGA DUŻE

ISO 400 - czas naświetlania - 300 sekund 
http://www.astrofotografia.pl/testy/300D/dark_frame/400_300s.jpg

ISO 800 - czas naświetlania - 302 sekundy
http://www.astrofotografia.pl/testy/300D/dark_frame/800_302s.jpg

ISO 1600 - czas naświetlania - 300 sekundy
http://www.astrofotografia.pl/testy/300D/dark_frame/1600_300s.jpg